Zaloguj się
Wszystkie książki

1. urodziny personalizowane(dziewczynka)

Pierwsze 
urodziny 
Małgorzaty
Specjalnie dla Małgosi z okazji pierwszych urodzin opowieść ta została napisana przez Joannę Herniczek, samodzielnie przygotowana przez ciocię Magdę oraz zilustrowana w portalu bajkopisarze.pl na podstawie ilustracji Joanny Kaiser. 
Żyj tak, aby każdy kolejny dzień
był niesamowity i wyjątkowy.
Wypełniaj każdą chwilę tak,
aby potem wspominać z radością.
Czerp energię ze słońca,
 kapiącego deszczu
i  szukaj w sobie siły,
entuzjazmu i namiętności.
Żyj najpiękniej jak umiesz.
Po swojemu...
 
23  października 2013 roku
ISBN  978-83-61145-56-1
czerwony motyl
czerwony motyl
Specjalnie dla Małgosi z okazji pierwszych urodzin opowieść ta została napisana przez Joannę Herniczek, samodzielnie przygotowana przez ciocię Magdę oraz zilustrowana w portalu bajkopisarze.pl na podstawie ilustracji Joanny Kaiser. 
Żyj tak, aby każdy kolejny dzień
był niesamowity i wyjątkowy.
Wypełniaj każdą chwilę tak,
aby potem wspominać z radością.
Czerp energię ze słońca,
 kapiącego deszczu
i  szukaj w sobie siły,
entuzjazmu i namiętności.
Żyj najpiękniej jak umiesz.
Po swojemu...
 
23  października 2013 roku
ISBN  978-83-61145-56-1
czerwony motyl
czerwony motyl
     Tego dnia Małgosia otworzyła oczy wyjątkowo wcześnie. Najpierw zastanawiała się, jak przywitać rodziców: wezwać ich głośnym krzykiem albo żałosnym płaczem (już wie, że wtedy zwykle zjawiają się bardzo szybko)? A może lepiej byłoby się uśmiechnąć i delikatnie pogruchać. Ostatnio ćwiczyła i tak ładnie jej wychodziło...
     Nagle, przez firankę wpadł promień słońca i Gosiunia poczuła, że  coś jest
                                                             INACZEJ.
     Dziwne. W pokoju panowała cisza, słychać było równe oddechy rodziców, przez baldachim nad łóżeczkiem przeświecało światło poranka... Wszystko niby jak dawniej, ale...   
     Małgorzata otworzyła szerzej oczy i pomyślała, że przez chwilę się zastanowi. Potem wybierze, co zrobić.
     Te przemyślenia nieco ją zmęczyły, więc Małgosia na chwilę zamknęła oczy, zbierając siły, potrzebne do realizacji wszystkich ambitnych planów. Kiedy znowu podniosła powieki, zobaczyła promienny uśmiech i usłyszała ciepły głos Mamy Małgosi:
     – Moje słoneczko! Dzień dobry! Obudź się, Gosiuniu, dzisiaj jest bardzo ważny dzień! Chodź, umyjemy się.

Leżę w łóżeczku. Rozglądam się, patrzę... Słychać jak  ptaszki śpiewają! To dziwne...Nie słychać Kubusia i Szymonka. Jeszcze śpią?  Może dziś wydarzy się coś niezwykłego...na przykład powiem mamie i tacie jak bardzo ich kocham, albo zagram w piłkę z chłopakami i strzelę gola. Może Ola zabierze mnie na długi spacer, a moja pluszowa owieczka zamieni się w prawdziwą! Czuję, że dziś będzie wyjątkowy dzień i coś się wydarzy!
Ciekawe, skąd Ona to wie?! No tak, dorośli wiedzą chyba wszystko… Mama zawsze wie, kiedy coś ma spaść ze stołu albo kiedy jakaś zabawka nagle „się zepsuje”, albo że zaraz wypadnie mi z rączki jakiś smakołyk. Musi być bardzo, bardzo mądra.
Ale skoro Mama wie, że ja myślę (i dlatego ten dzień jest taki szczególny), to może wie też, co myślę? Sprawdzę to! Bardzo bym chciała dostać kaszkę!
  
– Małgoniu, myślisz, że już czas na twoją pyszną kaszkę?

    
Gosia była i przestraszona, i zachwycona swoim odkryciem.    
Ojej, jeśli Mama potrafi odczytywać myśli, to trudno będzie zrobić jej jakiegoś psikusa — na przykład schować się za drzwiami i udawać, że się zginęło. A co dopiero z udawaniem, że jest się tak strasznie smutną właśnie wtedy, kiedy Ona próbuje wyjść z domu? Od razu pozna, że to tylko wybieg, żeby zatrzymać ją choć chwilkę dłużej.
   
     Małgorzata jadła swoją ukochaną kaszkę i rozmyślała o tajemniczych umiejętnościach Mamy. Obserwowała również Mamę, która jednocześnie pilnowała gotującego się obiadu, układała gustowną fryzurę i robiła delikatny makijaż.  
Och! Mama rzeczywiście czyta w moich myślach!  
Przy tym, ani na chwilę, nie spuszczała oka z Małgosi. A kiedy pochwyciła spojrzenie dużych, pięknych oczu, zapytała niespodziewanie:
     – O czym tak myślisz, córeczko? Tak śmiesznie marszczysz czoło.

Jak to? To Ona jednak nie zna moich myśli? Zobaczmy: ciasteczko, ciasteczko... Bardzo chciałbym teraz ciasteczko
– pomyślała Małgorzata.
      Tymczasem Mama, jak gdyby nigdy nic, obróciła się na pięcie i powiedziała: 
– A teraz pójdziemy do dużego pokoju. Zobaczymy, czy nie trzeba tam posprzątać – podniosła  Małgosieńkę i zdecydowanym krokiem ruszyła do pokoju.

A moje ciasteczko? Sprzątanie jest takie nudne!
– pomyślała Małgosia, ale tylko przez chwilę, bo już znalazły się w pokoju.

     Był tam Tata Janusz, a także ukochana siostrzyczka Ania, a na stole stało coś bardzo dziwnego i bardzo, bardzo interesującego.

Jeśli Mama nie wie o tym, że ja dzisiaj myślę, to dlaczego właściwie mówiła, że dziś jest szczególny dzień? 
  
– zastanawiała się jeszcze Zosieńka.
    Nie miała jednak czasu na dłuższe rozmyślania. Wyciągnęła ręce do Taty Janusza i przyglądała się kolorowemu czemuś, co stało na środku stołu.     
     – Zosiu, dzisiaj jest bardzo ważny dzień! – zaczął  Tata Janusz, ponownie wprawiając córkę w zdumienie.        
     – Tak, kochanie! To twój pierwszy tort urodzinowy! – wzruszyła się Mama. – Nie wiem, jakie masz życzenie, ale bardzo bym chciała, żeby twoje marzenia się spełniły, i żeby twoje urodziny co roku były takie piękne i wesołe jak dzisiejszy dzień!
Ach! Więc o to im chodziło!
                                                    – pomyślała z pewną ulgą Małgosia, zadowolona, że jej smutne miny i żałosny płacz nadal będą skutecznym sposobem działania. Poza tym, miło było tak po prostu sobie myśleć i mieć te myśli tylko dla siebie.
Może za rok pomyślę sobie o kilku rzeczach i wtedy powiem Wam, jakie mam marzenia. A póki co, zapiszcie Wasze życzenia. Na pewno się spełnią – przecież dzisiaj jest szczególny dzień! A kiedy będę obchodzić kolejne urodziny, z przyjemnością sobie poczytam. Dzięki temu dzisiejszy dzień rzeczywiście na zawsze pozostanie szczególny!

pies1
Ach! Więc o to im chodziło!
                                                    – pomyślała z pewną ulgą Małgosia, zadowolona, że jej smutne miny i żałosny płacz nadal będą skutecznym sposobem działania. Poza tym, miło było tak po prostu sobie myśleć i mieć te myśli tylko dla siebie.
Może za rok pomyślę sobie o kilku rzeczach i wtedy powiem Wam, jakie mam marzenia. A póki co, zapiszcie Wasze życzenia. Na pewno się spełnią – przecież dzisiaj jest szczególny dzień! A kiedy będę obchodzić kolejne urodziny, z przyjemnością sobie poczytam. Dzięki temu dzisiejszy dzień rzeczywiście na zawsze pozostanie szczególny!

pies1
Ocena
0
/ 1
Liczba stron 16
Data utworzenia
Popularność

Umieść książkę na swojej stronie

Skopiuj poniższy kod HTML i wklej go na swojej stronie:

Blog