Zaloguj się
Wszystkie książki

Grzybobranie Ulci

dziewczynka z balonikami
Jesienią, jesienią, drzewa się czerwienią. Maślaki, koźlaki, w słoneczku się mienią.... W czerwonych kaloszkach idzie Ula z mamą. Obie wyglądają , prawie tak samo! Idą w kapeluszach, jesiennych kapotach. Raźno spacerują po leśnych wykrotach...
Jesienią, jesienią, drzewa się czerwienią. Maślaki, koźlaki, w słoneczku się mienią.... W czerwonych kaloszkach idzie Ula z mamą. Obie wyglądają , prawie tak samo! Idą w kapeluszach, jesiennych kapotach. Raźno spacerują po leśnych wykrotach...
Z koszyczkami w ręku, wołają na tatę, który się schował za wielgachnym krzakiem! Raźno cała trójka pod drzewami chodzi, szukają grzybków, które las urodził. Patrzą, a tu borowik małym oczkiem mruga, znudziła mu się widać, jesienna szaruga.
Uśmiecha się pięknie do malutkiej Uli, po cichutku marzy, że go ktoś przytuli... Ula się wesoło do zucha uśmiecha wskakuj do koszyka wielka to uciecha! Już borowik mały w koszyczku siedzi i czeka spokojnie, aż go ktoś odwiedzi.
Dziewczynka zimą
jodła
Nagle obok niego ląduje zadziorna i wesoła kurka zerka i ciekawie pyta gdzie kożlak gadułka? W malutkim koszyczku jest bardzo wesoło Ula nazbierała grzybków całkiem całkiem sporo. Na zielonej dróżce widać muchomora tego nie bierzemy. Ja nie chcę być chora !
Droga
słońce
wiśnia
Do mojego koszyczka ciebie nie zaproszę, Jesteś bardzo trujący zostań w lesie proszę!!! Słoneczko zachodzi wolno za drzewami. Idziemy do domu, tyle grzybów mamy. Na dzisiaj już koniec męczącej podróży. Z lasem się żegnamy Może się przygoda jeszcze powtórzy...
Plac zabaw
Do mojego koszyczka ciebie nie zaproszę, Jesteś bardzo trujący zostań w lesie proszę!!! Słoneczko zachodzi wolno za drzewami. Idziemy do domu, tyle grzybów mamy. Na dzisiaj już koniec męczącej podróży. Z lasem się żegnamy Może się przygoda jeszcze powtórzy...
Plac zabaw
ptaszki malutkie
Ocena
0
/ 0
Liczba stron 12
Data utworzenia
Popularność

Umieść książkę na swojej stronie

Skopiuj poniższy kod HTML i wklej go na swojej stronie:

Blog