Nie masz konta? - zarejestruj się!
Niegdyś pisałam wiersze, potem pisałam poważne umowy, teraz piszę bajki. Tak się jakoś złożyło, że znaczna część mojego doświadczenia zawodowego wiąże się z tworzeniem dla dzieci. Przez kilka lat koordynowałam pracami redakcji wydawnictwa multimedialnego (Optimus Pascal Multimedia), które tworzyło programy edukacyjne dla dzieci i młodzieży. Miałam przyjemność pracować z wieloma ciekawymi ludźmi – prawdziwymi osobowościami. Jednak do dzisiaj, choć minęło już sporo czasu, najmilej wspominam pracę z dziećmi podczas nagrań (tekstów lektorskich). Dzieciaki twierdziły, że wiele się wtedy nauczyły. Być może – strasznie je dręczyłam poprawną wymową. Ja na pewno nauczyłam się cierpliwości i zupełnie nowego spojrzenia na świat, takiego troszkę z perspektywy dziecka. To nowe spojrzenie utrwaliły we mnie moje dzieci. Co tam spadające na łeb na szyję notowania giełdowe, co tam telefon od prezesa w sprawie nowego projektu, kiedy tu i teraz trzeba ratować dżdżownicę, żeby jej ktoś nie rozjechał pędząc na rowerze parkową alejką.
Dzisiaj wiem, że aktywność zawodową chciałabym połączyć z tym, co lubię: z działalnością na rzecz dzieci. Jak każda mama, spędzałam wieczory na opowiadaniu przeróżnych historyjek, a kiedy moja córka miała 4 lata wymyśliłam dla niej myszkę Melanię. Była taką samą dziewczynką jak Zuzka. Chodziła do przedszkola, czasami rozrabiała, czasami się nudziła, a czasami wszędzie jej było pełno. Opowiadania przesłałam koleżance, z którą niegdyś pracowałam w wydawnictwie. Kasia narysowała myszkę – i myszka z nami już została. Do tego stopnia zagościła w naszym życiu, że trudno było się z nią rozstać. Dzięki niej wpadłyśmy na pomysł stworzenia w sieci miejsca dla dzieci, po trosze też dla rodziców. Takiego miejsca, gdzie będzie można bawić się słowem i obrazem. Tworzyć własne książki i własne albumy. Mam nadzieję, że nam się udało.